„Pocztomaty” mogą być konkurencją dla Paczkomatów?


Pocztomaty
Pocztomaty

Czy „pocztomaty” mogą być konkurencją dla Paczkomatów?

Poczta Polska i Orlen – połączenie sił tych państwowych marek ma przełamać w Polsce dominację InPost, właściciela Paczkomatów. Wraz z wzrostem zainteresowania przesyłkami kurierskimi z opcją odbioru w maszynie, tak rośnie również popularność własnych sieci. W te założenia wpisać mają się swoiste „pocztomaty”

To oczywiście nazwa robocza; dla urządzeń nie ma jeszcze określonej nazwy. Dla Poczty Polskiej inwestycja we własną sieć może być sposobem na wyjście z marazmu i krokiem ku innowacyjności. Trudno jej dziś rywalizować na rynku przesyłek w sektorze osób młodych: mobilnych, przyzwyczajonych do odbioru paczki gdziekolwiek i w dowolnym czasie. W efekcie Poczta Polska nie wpisuje się w trendy e-commerce. Własna sieć maszyn do odbioru i wysyłki ma pod tym względem dać większe możliwości narodowemu przewoźnikowi.

Duńska koncepcja kontra Paczkomaty

Kluczem do zmiany polityki pocztowej będzie SwipBox. Duńska marka zapewniająca urządzenia działające tak, jak polskie paczkomaty, specjalizuje się głównie w maszynach wstawianych w sklepach. Cechuje je jednak identyczny automatyzm jak w przypadku charakterystycznych żółtych urządzeń. W założeniach Poczty Polskiej, SwipBox’y miałby stać nie wewnątrz budynków, ale na ulicach – np. przy wybranych oddziałach sieci. Na potrzeby pilotażu, spółka wybrała siedem miast. Poczta nie ujawnia jakie – wiadomo, że wybierze je z grupy największych w Polsce.

Plany Poczty Polskiej: sieć własnych maszyn

Popularność swoistych „poczto matów” będzie analizowana do końca 2019 r. W zależności od wyników i zapotrzebowania, spółka rozważy rozbudowę sieci w kolejnych miastach – tym razem średniej wielkości. Według wstępnych planów w 2020 r. Poczta Polska chce mieć ok. tysiąca takich urządzeń. „Pocztomaty” miałyby być zintegrowane z systemem Allegro. Dodatkowo narodowy przewoźnik zakłada ścisłą współpracę z inną państwową marką – Orlenem. Wykorzystanie jego potencjału w zakresie liczby stacji paliw pozwoliłoby na stworzenie sieci równie rozległej jak paczkomaty. Dziś InPost dysponuje ok. 4,5 tys. urządzeń. Orlen, wg danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego ma 1,7 tys. punktów. To tylko dodatek do sieci Poczty. Ta ma aż 7,5 tys. placówek, filii i agencji.

Rywalizacja o Klienta i przesyłki

Rozwój własnej sieci „poczto matów” oznacza dla przeciętnego klienta realne korzyści. Poczta, by zaistnieć na rynku, musi skusić go atrakcyjnymi cenami – szczególnie w sytuacji, gdy ma ograniczenia logistyczne i stosunkowo niewielką sieć. Można więc zakładać, że przesyłki kurierskie z odbiorem maszynowym będą tańsze. Wraz z realnym spadkiem cen prawdopodobny jest wzrost zainteresowania tą formą dostawy paczki. Według prezesa InPost Rafała Brzoski, już teraz przesyłki do paczko-matów cechują się wyższym wzrostem niż typowe usługi kurierskie – nawet mimo zabiegów, by konsekwentnie poszerzać np. godziny dostarczeń paczki do odbiorcy.
Ciekawie zapowiada się też rywalizacja o zaistnienie w świadomości klientów regularnie wybierających Paczkomaty. Ich nazwa – już przyjęta powszechnie – formalnie należy do InPost SA będącego formalnie w grupie kapitałowej Integer.pl. SA. Urządzenia Poczty Polskiej będą postrzegane przez pryzmat właśnie tej marki.

Paczkomaty znajdują się również w ofercie serwisu KurJerzy.pl.