Trwający konflikt zbrojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a Iranem przekłada się również na rynek usług kurierskich. W marcu (w momencie wybuchu wojny) odbiorcy musieli czekać na swoje przesyłki ze względu na zamknięcie Cieśniny Ormuz. A jak wygląda sytuacja teraz? Sprawdziliśmy, z jakimi scenariuszami wiąże się przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie.
Przede wszystkim musisz pamiętać, że wojna koalicji amerykańsko-izraelskiej z Iranem nie wpływa wyłącznie na region Bliskiego Wschodu, ale też na międzynarodowe rynki usług, w tym też e-commerce w Polsce. Oto scenariusze, które mogą się zdarzyć, jeżeli przywódcy Iranu, Izraela i Stanów Zjednoczonych nie dojdą do porozumienia w ciągu kilku najbliższych tygodni.
Kurierzy mogą podnieść znacznie opłaty za usługi
Głównym problemem związanym z przedłużającym się konfliktem zbrojnym są niestabilne ceny paliwa, które raczej rosną niż maleją. Wysokie skoki cen ropy na światowych giełdach sprawiają, że cennik usług kurierskich może ulec zmianie. I to na niekorzyść klientów.
Firmy kurierskie doliczają procent opłaty paliwowej do ostatecznej ceny przesyłki. Jeżeli tzw. opłata paliwowa (korekta paliwowa) wzrośnie, nieuchronne będzie ostateczne podniesienie cen za wysyłkę paczek (krajowych i międzynarodowych).
Cennik na razie nie uległ diametralnie zmianie, ale firmy kurierskie już odczuły wzrost realnego kosztu obsługi zamówień. Z miesiąca na miesiąc sytuacja będzie trudniejsza, a ostatecznie wzrost cen pracy kurierów z pewnością niedługo zaobserwują klienci.
Paraliż przesyłek lotniczych – problem nie tylko dla korzystających z obsługi międzynarodowej
Kolejnym ryzykiem związanym z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie jest załamanie łańcucha dostaw. Samoloty największych firm kurierskich (DHL, UPS, FedEx) omijają przestrzeń powietrzną tego regionu. Oznacza to, że konieczne jest zabieranie większej ilości paliwa lotniczego, kosztem przesyłek.
Pojawiają się spore zatory i istnieje ryzyko, że w niedługim czasie kurierzy nie będą w stanie ściągać przesyłek z Dalekiego Wschodu, a sama dostawa stanie się bardzo droga. Zresztą, nie jest to tylko problem osób kupujących w Chinach czy Tajwanie. Załamanie obsługi transportu międzynarodowego będzie miało wpływ także na rynek krajowy. Kurierzy będą musieli np. ograniczać zasoby ludzkie, aby wprowadzić oszczędności, co opóźni dostarczanie paczek w kraju.
Blokada szlaków oznacza puste magazyny
Konflikt na Bliskim Wschodzie to zresztą zagrożenie nie tylko dla kurierów, ale praktycznie całej branży e-commerce. Pustoszeją magazyny surowców i produktów z Azji. Blokada Cieśniny Ormuz oznacza spadek rentowności prowadzenia biznesu. Nie ma też możliwości poszukiwania zamienników, gdyż zdecydowana część międzynarodowego przepływu towarów pochodzi właśnie z regionu azjatyckiego.
Na razie nie musisz jednak panikować. Kurierzy starają się różnymi sposobami ograniczać ryzyko wybuchu kryzysu w branży, mimo ciągnącej się wojny. Pozytywne jest to, że rynek nie załamał się w marcu, a dodatkowo istnieją przesłanki wskazujące na zakończenie konfliktu zbrojnego.
Pamiętaj, że Ty również możesz ograniczyć ryzyko np. długiego sprowadzenia towarów z Chin. Na kurjerzy.pl masz bezpośredni podgląd na aktualne cenniki dla największych przewoźników i widzisz, jak długo Twoje przesyłka będzie doręczana do odbiorcy. Kontrola tych parametrów umożliwi Ci sprawne prowadzenie biznesu.