Użytkownicy azjatyckich platform e-commerce coraz częściej narzekają na wysokie, ostateczne ceny zakupu. To co wydaje się pozornie niedrogie, podczas realizacji lub płatności nagle staje się droższe o nawet 100 proc. Co jest tego powodem? Czy kupowanie produktów na Temu czy AliExpress jeszcze w ogóle się opłaca?
Jeszcze kilka lat temu Polacy masowo kupowali na Shein, AliExpress czy Temu. Konsumentów przyciągały przede wszystkim bardzo konkurencyjne ceny produktów, które były dużo niższe niż tych oferowanych np. przez Allegro.
Koniec taniego zamówienia z azjatyckich platform. Dlaczego już nie jest tak atrakcyjnie?
Fani zakupów przez azjatyckie portale otrzymywali m.in. tańszą elektronikę, ale też narzędzia czy innego rodzaju drobnicę. Wadą zakupów przez Temu lub AliExpress była konieczność dłuższego oczekiwania (produkty musiały przyjść bezpośrednio z Chin, Korei, Singapuru etc.), jednak oszczędność sięgała nawet 100 proc., co było dla konsumentów „wybaczalną wadą”.
Sprawa zmieniła się jednak w lipcu 2026 roku. Od tego czasu w całej Unii Europejskiej (również w Polsce) obowiązują stałe stawki celne (3 euro) na małe przesyłki o wartości do 150 euro pochodzących spoza europejskiego obszaru gospodarczego. Zniesiono więc wcześniejsze zwolnienie z cła dla tanich towarów.
Dodatkowo do towarów z Chin lub Singapuru doliczany jest podatek VAT zgodnie ze stawką obowiązującą w danym kraju.
Dlaczego najpierw wyświetla się niższa cena?
Przez nałożenie tych obostrzeń, konsumenci nie mogą już kupować produktów z Chin wolnych od jakichkolwiek obciążeń podatkowych, nawet jeżeli są to niewiele warte produkty. Nawet mały gadżet lub akcesorium do samochodu jest objęte minimalnym cłem, które może niekiedy przekraczać wartość zakupu.
A dlaczego najpierw na azjatyckich platformach wyświetla się niższa cena? Jeżeli kupujesz produkt, jego oferta pokazuje stawkę, którą wskazał sprzedawca. To wartość netto produktu. Dopiero po podaniu właściwego adresu doręczenia, system doliczy kwotę cła i podatku VAT. Wtedy otrzymasz ostateczną cenę produktu brutto. Stąd różnica, która zraża niektórych odbiorców.
Czy jeszcze opłaca się kupować na azjatyckich platformach?
Po części kupowanie na Temu czy AliExpress stało się więc kompletnie nieopłacalne. Jeżeli chcesz zamówić bardzo tani produkt, zostanie na niego nałożona stawka celna i podatkowa, a do tego dość droga kwota wysyłki. Być może lepiej będzie zamówić produkt u producenta w Europie lub sprawdzić europejskie platformy e-commerce.
Nie zawsze jednak korzystanie z azjatyckich platform będzie nieopłacalne. Możesz po części zminimalizować koszt, jeżeli kupujesz kilka produktów u jednego sprzedawcy. Do 150 euro tylko raz naliczona zostanie opłata celna w wysokości 3 euro oraz podatek VAT. To korzystne jeżeli np. chcesz kupić dany produkt hurtowo.
Druga kwestia to zakupy bezpośrednio z magazynów, które znajdują się w Europie. Wskazane wyżej platformy e-commerce posiadają swoje centra logistyczne. Produkty sprowadzone już np. do Polski będą miały wliczoną kwotę celną i podatkową. Stawka za nie nie powinna być dla Ciebie zaskoczeniem, bo kwota brutto i netto podana w ogłoszeniu będzie taka sama.
Istnieją też przypadki produktów (np. małej elektroniki), gdzie zakup bezpośrednio na azjatyckich portalach nadal jest tańszy niż u europejskiej konkurencji. Być może – przy doliczeniu VAT i 3 euro cła – zakup nadal będzie dla Ciebie opłacalny.