Richard Liu, założyciel chińskiego giganta e-commerce JD.com twierdzi, że pracownicy firm kurierskich zostaną praktycznie w pełni zastąpieni przez roboty. Dostawy mają być realizowane przez setki tysięcy maszyn, wyszkolonych do sortowania, ale również do doręczania przesyłek. Czy rzeczywiście wizja chińskiego potentata jest zgodna z tym, co czeka nas w przyszłości? A może rewolucja już dzieje się na naszych oczach? Sprawdzamy.
JD.com to chińska platforma e-commerce, która jest jednym z wiodących tego typu serwisów na światowym rynku. Obsługuje swoje zamówienia w pełni, posiadając m.in. własnych kurierów świadczących usługi dostaw.
Potentat uważa, że szykuje się rewolucja – roboty zaczną doręczać przesyłki?
Richard Liu, czyli właściciel i założyciel potentata powiedział podczas konferencji CEO Asia-Pacific Economic Cooperation w Pekinie, że jego kurierzy (łącznie zatrudnia ich 700 tysięcy) zostaną w przyszłości zastąpieni przez wyszkolone roboty, których działania będą oparte o sztuczną inteligencję.
Liu chce, aby roboty pracowały na sortowniach, ale też bezpośrednio doręczały przesyłki. Warto wskazać, że tego typu rozwiązanie jest już testowane. Serwis money.pl przypomniał, że w Chinach roboty doręczają np. jedzenie i uzupełniają towar na półkach sklepowych.
W opinii biznesmena, dotychczasowi kurierzy będą zajmować się obsługą robotów. Istotna będzie ich konserwacja, programowanie, naprawa i obsługa. Richard Liu nie podał jednak konkretnej daty, kiedy jego przedsiębiorstwo rozpocznie marsz w kierunku pełnej robotyzacji systemu doręczeń.
Jak roboty mogą doręczać przesyłki? Jakie ograniczenia mogą się z tym wiązać?
Do doręczeń przesyłek mogą być wykorzystywane specjalne pojazdy autonomiczne, z systemem bezpośredniego wydawania paczki i kontaktu z odbiorcą oraz nadawcą (w przypadku odbioru przesyłki). Roboty będą docierać do konkretnych osób na podstawie danych umieszczonych na etykiecie.
W przypadku polskiego rynku problemem mogą być kwestie infrastrukturalne. Roboty kołowe nie dotrą np. na wysokie kondygnacje budynków wielorodzinnych, które pozbawione są windy. Być może ich zadaniem będzie wyłącznie dostarczanie przesyłek do automatów paczkowych lub odbiór własny we wskazanym miejscu, po kontakcie telefonicznym. Raczej jednak ciężko przewidzieć, aby wizja chińskiego biznesmena spełniła się na naszym rynku, w przypadku kołowych modeli.
Alternatywą mogą być natomiast roboty „z nogami’, które potrafią pokonywać schody. Te jednak same nie dotrą we wskazane miejsce. Będą więc potrzebować operatora lub kierowcy.
Wizja sci-fi czy rzeczywistość – co warto wiedzieć o robotach w branży?
Automatyzacja już teraz przejęła część pracy kurierów, ale w Europie dotyczy to głównie działań na sortowniach. Urządzenia zaprogramowane i działające we wsparciu sztucznej inteligencji potrafią odpowiednio klasyfikować przesyłki (ze względu na ich rozmiar, wagę oraz rodzaj towaru, zgodny ze wskazaniami na etykiecie), sortować, a następnie przygotować do wydania kurierom.
W niektórych firmach kurierskich już praktykowane jest używanie robotów do wykonania działań dotyczących analizy przesyłek. Firmy kurierskie zautomatyzowały m.in. działania związane z ważeniem i mierzeniem paczek, a także analizą kształtu pakowania. Dzięki temu sortowanie jest szybsze, a ewentualne nadwymiarowe paczki są odkładane i sortowane ręcznie, co nie opóźnia całego procesu.
Kiedy automatyzm w firmach kurierskich może się jeszcze bardziej rozpowszechnić? Według ekspertów jest to kwestia ok. dekady. Z pewnością kurierzy będą korzystać też z kolejnych udogodnień, które pomogą przyspieszyć proces doręczenia przesyłek i optymalizować koszta, a które nie są jeszcze dostępne.