Jak stworzyć stronę produktową, która sprzedaje


Jak stworzyć stronę produktową
Jak stworzyć stronę produktową

Jak stworzyć stronę produktową, która sprzedaje

Gdy człowiek wynalazł koło – można było stwierdzić, że to figura idealna i nic lepszego nie da się z tym zrobić. Później to koło zaczęliśmy używać w przeróżnych zastosowaniach. Trudno sobie teraz wyobrazić świat pozbawiony tej figury.

Moda na dobre treści trwa

W świecie e-commerce mamy podobnie. Wydawać by się mogło, że w temacie stron/kart produktowych wymyślono już wszystko, zadbano o każdy detal, zaprojektowano każdy szczegół. A jednak nadal są strony i STRONY. Te, które nazywamy innowacyjnymi, te – które pokazujemy podczas prac nad sklepem, jako wzory. No i najważniejsze: te, które sprzedają.

Dziś o 10 stronach, które z jakiegoś powodu wyróżniają się na tyle, że po prostu: sprawiają, że wskaźniki konwersji szaleją.

2-2,5 procentowy wskaźnik to taka norma. 7 procent, to współczynnik konwersji dla odwiedzających. Tak. 7 procent. Oznacza to trzystukrotnie większą konwersję, niż w przypadku zwykłych odwiedzin w witrynie e-commerce. Teraz już wiesz, dlaczego optymalizacja jest bardzo istotna.

Masz 15 sekund. Wiem, że Usain Bolt w krótszym czasie jest w stanie zdobyć tytuł mistrza, ale czy Twoja karta produktu w tym krótkim czasie jest w stanie skupić uwagę potencjalnego klienta?

Każda sekunda jest na wagę złota. W ciągu tego czasu musisz zrobić wszystko, by finalnie osoba po drugiej stronie kliknęła button finalizujący zakupy.

Istnieje 5 podstawowych i obowiązkowych elementów, które powinna mieć skuteczna karta produktowa.

Wizualizacja

Musi być przyciągająca wzrok, bo nasz mózg kocha takie rzeczy. Dużo szybciej przetwarzamy tego typu informacje, niż sam tekst. Potrafimy odgadnąć kontekst, a dopiero głębsze zainteresowanie spowoduje doczytywanie informacji. To banalne, ale pierwsze wrażenie jest ogromnie ważne. Wiele bazuje także na naszych zakorzenionych mechanizmach podejmowania decyzji. Chcemy dobrych emocji, które rozbudzą w nas niepohamowaną ochotę, na kupienie danego produktu. Ostatnimi emocjami, które powinny się pojawić, to irytacja i zniechęcenie. Tak się napewno niczego nie sprzeda.

Musisz zaprezentować dany produkt. A do produktu – dobrać kontekst. Tak łatwiej rozbudza się pozytywne emocje. Wybierz zdjęcie, które jest „catchy”. Zdjęcie musi być kompletne. Dobry kadr, świetna rozdzielczość HD, kolory i uwaga – białe elementy. Dlaczego biel? Chodzi o kontrast, który wyłapuje oko. Koniecznie wprowadź funkcję powiększania zdjęcia, by klient mógł dokładnie przyjrzeć się danemu produktowi. Dodaj filmy! Większość osób korzysta z 4G, więc oglądanie filmików nawet na smartfonach nie jest problemem. Biorąc pod uwagę ceny, za materiał video, sprawdź tę funkcję na kilku produktach, np. na bestsellerach. Sprawdź, jak to robi np. Native Union.

Unikalne opisy

Przeprowadzone badania dowiodły, że szczegółowe, acz unikalne opisy, robią robotę lepiej, niż recenzje czy ceny. Mówiąc prosto: opis sprzeda, ale pod warunkiem, że nie jest kolejną kalką, którą otrzymujesz od producenta. Pamiętaj, to tylko 15 sekund. Warto skupić się na najważniejszych korzyściach, bo to je sprzedajesz, a nie funkcje. Buty do biegania? Model X pozwoli Ci przygotować się do maratonu, bo przecież buty do biegania są… do biegania, prawda?

Dowód społeczny

Zastanawiasz się co to jest? Ano to dowód, za którym stoją konkretne osoby. I tak, dana osoba jest tylko kolejnym zbiorem bajtów, ale skoro ma cerę tłustą – jak Ty, skoro ma z nią podobne problemy – jak Ty, a jest z tego pudru zadowolona, wystawiła 5 gwiazdek i dopisała, że kupi kolejne opakowanie, to znaczy… TAK! To znaczy, że i Tobie ten puder się sprawdzi. 60 procent kupujących zerka na recenzje, które sprawiają, że chętniej kupują lub odrzucają dany produkt.

Chcecie przeskoczyć o kolejny stopień? Sklepy oferują opcję nagrania materiału video, który można wrzucić na stronę.

Sugestywne (i atrakcyjne) propozycje produktów

Sugestie, czyli klasyczny upsell, cross-sell służą przede wszystkim do zwiększania wartości zamówienia. Dzięki wyświetlaniu dodatkowych produktów użytkownicy mogą dostrzec kolejny produkt. Ważne jest to, by te produkty rotowały po prostu – z sensem. W innym przypadku można stać się obiektem drwin. Bo internet nie zapomina. Z kolei rezygnacja z tej opcji, to po prostu strzał w kolano. Przecież chcesz pokazać swojemu potencjalnemu klientowi ile tylko się da, prawda?

Wskazówki i pomoc

Frustracja – tego nie chcemy. A jednak e-klienci często czują pewien specyficzny rodzaj frustracji, polegający głównie na tym… że nie mamy możliwości bezpośredniej interakcji z produktem. I tu lekarstwem są chatboty i rozmowy z konsultantami. Chat na żywo może w doskonały sposób przełożyć się na zwiększenie współczynnika konwersji i na zmniejszenie współczynnika rezygnacji. Poza tym, w łatwy do znalezienia sposób potrzebujesz umieścić na stronie dane typu: opłata za wysyłkę, polityka zwrotów, przewodnik po rozmiarach, a także dane firmy itp.

Jak stworzyć stronę produktową, która sprzedaje? Szukaj inspiracji?

Sprawdź, jak technologię sprzedaje Apple. Czysty design, świetne animacje, duży nacisk na korzyści. Na E-Travel, które jest stroną holenderskiej, taniej linii lotniczej, masz świetnie zaprezentowaną hierarchię informacji i uproszczoną wyszukiwarkę. Strona zintegrowana jest z TripAdvisor. Z kolei Bonnegueule, marka z branży fashion, jest dość młoda, ale już można chwalić ją za np. wyświetlenia dostępności produktów w sklepie i wykorzystanie zdjęć kontekstowych. Peak Design, zajmujący się sprzedażą akcesoriów modowych i podróżniczych, pokazuje filmiki produktowe. Luxyhair – branża beauty, specjalizuje się w przedłużaniu włosów. Oni z kolei zachwycają zdjęciami, materiałami video i kompletnym FAQ. Dodatkowo mamy opinie klientów w stylu Amazon. Chat na żywo przejmuje pierwsze pytania zainteresowanych klientów. Z kolei w branży meblarskiej, na uwagę zasługuje brand made.com.

Brytyjska firma jasno określa politykę wysyłki i zwrotów, mają inteligentne materiały video. Birchbox z branży beauty, zachwyca atrakcyjnym układem i kolorami. A z kolei Asos – jak nikt – ma świetne call to action. I bardzo dobre tabele rozmiarów. Salesforce, tworzące oprogramowanie, rozwiązania biznesowe i CRMy chwalą się chwytliwymi projektami, kładą duży nacisk na rzeczywiste korzyści i mają darmowe wersje demo. Poza tym ich plany cenowe są jasne i czytelne, a referencje – zachęcają. Kończymy z przytupem. AirBnB – dość ekscentrycznie, tak? A jednak, serwis ten reprezentuje klasę, jeśli chodzi o układ strony, jej wydajność i intuicyjność w obsłudze. Świetne call to action zachęcają do tego, by rzucić wszystko i pojechać w nieznane. Mapka jest wygodna, a recenzje – wymowne.

Jak stworzyć stronę produktową, która sprzedaje? Jeśli chcesz wzorować się na kimś – wybierz tych najlepszych. A teraz sprawdź, co możesz ulepszyć, by w drugiej odsłonie tego tekstu, pojawił się Twój e-biznes.